Autor Wiadomość
Aka
PostWysłany: Nie 22:26, 25 Kwi 2010    Temat postu:

Bartek Popiel napisał:
tylko nie wiem czy teren znajdujący się wokół budynków w jakikolwiek sposób jest związany z funduszem remontowym na który płacisz. Te pieniądze zazwyczaj idą tylko na pokrycia remontów w bloku.

Poza tym Twoja wypowiedź już nacechowana jest negatywnymi sugestiami. "Dlaczego ja mam płacić przecież płacę podatki". W wielu krajach ludzie płacą o wiele wyższe podatki a mimo to czynnie działają z prostego powodu-chcą mieć ładną okolicę Wesoly

Pieniądze na fundusz remontowy idą na utrzymanie budynku i terenu wokół budynku.

Można dodatkowo wyłożyć pieniądze czy zaangażować się społecznie żeby było lepiej. Ale nie wyręczać służby do tego powołane, na które płacimy czynsz czy podatki żeby w ogóle było posprzątane czy naprawione.
Gdy by tak miało być to proponuje składki na wersalki dla służb porządkowych, które powinny się tym zajmować a przede wszystkim dla osób, które powinny je nadzorować. Niech się wcale nie ruszają z swoich biur.
Bartek Popiel
PostWysłany: Pią 15:16, 17 Kwi 2009    Temat postu:

tylko nie wiem czy teren znajdujący się wokół budynków w jakikolwiek sposób jest związany z funduszem remontowym na który płacisz. Te pieniądze zazwyczaj idą tylko na pokrycia remontów w bloku.

Poza tym Twoja wypowiedź już nacechowana jest negatywnymi sugestiami. "Dlaczego ja mam płacić przecież płacę podatki". W wielu krajach ludzie płacą o wiele wyższe podatki a mimo to czynnie działają z prostego powodu-chcą mieć ładną okolicę Wesoly
michal
PostWysłany: Czw 21:18, 16 Kwi 2009    Temat postu:

Ale jak to mieszkańcy osiedli mają składać się na odmalowanie ławek, czy odśnieżenie parkingów? Przecież każdy z nas płaci czynsz za mieszkanie, we wspólnotach jest nawet specjalny fundusz remontowy, więc to wszystko powinno być chyba zrobione. A że nie jest? No to problem polega już na tym, że raczej nie umiemy walczyć o swoje, niż, że nie mamy jakiegoś poczucia dobra ogólnego.
take
PostWysłany: Sob 14:35, 07 Mar 2009    Temat postu:

^ co do akcji sprzątania Trójkąta, którą znów szykujemy, zapraszaliśmy wszystkich mieszkańców, apelowaliśmy w mediach, na plakatach w szkołach. Oczywiście nic na siłę, przyszedł kto chciał. Niestety poza nami zgłosiło się niewielu, ale zawsze coś. Spotkałem się z komentarzem, że to nawoływanie do komunistycznych akcji czynu społecznego, szukanie głupich, taniej siły roboczej i "precz z komunistami" - no.. nie skomentuje.

> co do mieszkańców blokowisk, różnie bywa. U mnie na osiedlu każdy sobie, rzepkę skrobie.. a nawet podstawia świnie; sąsiedzkie walki na tupanie, walenie w kaloryfer, rzucanie petów na wycieraczkę. Chamstwo, chamstwo... woła o reakcję. Co ciekawe, wiek tych ludzi to mniej więcej po 40/50-tce, nie zdziwiłbym się, gdyby to było niewychowane bydło młodzieżowe. Ale przykład idzie z góry Mruga
Bartek Popiel
PostWysłany: Sob 14:05, 07 Mar 2009    Temat postu:

Mysłowiczanie posprzątali Trójkąt Trzech Cesarzy - wszyscy?

Powyższe akcje to osobne działania czy jedna ekipa zrealizowała to wszystko? To działania grupy zaangażowanych osób i dobrze, że chociaż takie są.

Mnie chodzi o bardziej lokalne działania mieszkańców. Czy w waszych miejscach zamieszkania lokatorzy zbierają się, żeby np. wspólnie odśnieżyć parking?
take
PostWysłany: Sob 13:46, 07 Mar 2009    Temat postu:

Mysłowiczanie posprzątali Trójkąt Trzech Cesarzy
http://www.mmsilesia.pl/1368/2008/4/14/myslowiczanie-posprzatali-trojkat-trzech-cesarzy?districtChanged=true

Przeprowadzili ewidencje żołnierskich mogił
http://www.mmsilesia.pl/3381/2008/11/15/stowarzyszenie-moje-miasto-przeprowadzilo-ewidencje-zolnierskich-mogil?category=interwencje

Mysłowice bliżej Serbii. Wizyta Nikola Zurovaca
http://www.mmsilesia.pl/3595/2008/12/5/myslowice-blizej-serbii-wizyta-nikola-zurovaca?category=news

Rusza I Plebiscyt Mieszkańców Mysłowic - mySŁawy 2008
http://www.mmsilesia.pl/4578/2009/3/5/rusza-i-plebiscyt-mieszkancow-myslowic--myslawy?category=interwencje
Nemo
PostWysłany: Sob 13:23, 07 Mar 2009    Temat postu:

Dodam jeszcze coś a propos krajów o wyższej kulturze społecznej (zresztą na zagraniczne przykłady najczęściej my Polacy się powołujemy, ciekawe czemu Mruga).

Otóż w większości tych krajów, m.in. Holandii, obok działań organizacji istnieje odrębny, płatny zawód tzw. social leader (lider społeczny), który zajmuje się właśnie organizacją życia społeczności lokalnej.
Warto wspomnieć, że u nas podobny program aktywizacji wolontariackiej już dociera, z tym, że skupia się przede wszystkim na terenach wiejskich.

Tak czy owak, tutaj chyba warto zwracać się do ustawodawców, aby rozpatrzyli takie wnioski, bo bezpłatny wolontariat nie wypełnia wszystkich luk w systemie.
Bartek Popiel
PostWysłany: Sob 13:11, 07 Mar 2009    Temat postu:

Dzięki za wyczerpującą odpowiedź i życzę sukcesów. Chętnie zapoznam się z najbliższymi planami stowarzyszenia.
Nemo
PostWysłany: Sob 13:00, 07 Mar 2009    Temat postu:

^
Może odpowiem jak to wygląda ze strony Stowarzyszenia, w którym mam zaszczyt działać.
Termin społeczeństwa obywatelskiego - oznacza dla mnie, zresztą w warunkach chyba wielu społeczności, świadomość swojego miejsca życia codziennego, przynależności do danego miasta, pogłębiania wiedzy historycznej miasta, w którym się żyje.
W efekcie tego stanu - spodziewam się aktywnego współuczestniczenia w życiu tego miasta pod wieloma względami.

Tyle definicja.
W przypadku Mysłowic, temat jest trudny.
Jak wiele polskich miast, Mysłowice było miastem przepływowym, które okres powiększania liczby mieszkańców zawdzięczało napływowi ludności z całego kraju skutkiem rozwoju przemysłu, w rezultacie czego tożsamość miejsca - patrymonium - uległa rozmyciu.
To jest jeden czynnik.

Innym czynnikiem jest może pewnego rodzaju pasywność wynikła z doświadczeń narodowych poprzedniego okresu, braku powstałych wzorców działalności społecznej - jedyny wzór to negatywna opinia typu "społecznik to narwaniec bez grosza, frajer co robi za friko".
To kolejny czynnik.

Należy więc działać organicznie - pracą u podstaw, tym więc zajmuje się moje Stowarzyszenie, przekazania informacji mieszkańcom, że są organizacje, które działają na ich rzecz, że warto współuczestniczyć w życiu miasta.

Podnosiłem zresztą ten temat w kilku wypowiedziach - jeśli my tego nie ruszymy to nikt tego nie zrobi za nas.
Kolejnym elementem jest fakt, że wiele spraw tyczących mieszkańców zaczyna być dla samorządów trudne ze względów na ograniczenia biurokratyczne, przepisy unijne etc..

W drobnych więc sprawach wskazane jest szczególnie działanie społeczne - jest to pewna nisza, którą mogą wypełnić tylko organizacje niezależne, społeczne, złożonej z mieszkańców i działające na ich rzecz - więc suma sumarum: na rzecz miasta.

Tak więc nasze Stowarzyszenie Mieszkańców Mysłowic stara się zrobić jak najwięcej, a najważniejsze to budować świadomość mieszkańców tego naszego miasta.
Przeprowadzamy więc wiele akcji tego rodzaju - tą najświeższą jest właśnie Plebiscyt Mieszkańców Mysłowic - do udziału zapraszamy wszystkich mieszkańców miasta.

A już wkrótce następne akcje, także typu "ławkowego" Wesoly.
Bartek Popiel
PostWysłany: Sob 11:53, 07 Mar 2009    Temat postu: Społeczeństwo obywatelskie

Termin ten ma długie korzenie i wiele jest jego definicji. Zastanawiam się jak ta kwestia wygląda w Mysłowicach. Mój znajomy po powrocie z Holandii wspominał, że ludzie nie czekają tam aż władza zacznie działać tylko biorą drobne sprawy w swoje ręce.

Przykładowo ławki na jednym z osiedli rozpadały się ze starości to mieszkańcy osiedla zorganizowali sami zbiórkę, wymienili ławki i pomalowali. Całość podobno poszła szybko, sprawnie i bezproblemowo.

Jakoś nie potrafię sobie przypomnieć o podobnych, oddolnych działaniach ze strony społeczności w Mysłowicach. Brakuje takich zrzeszeń czy po prostu ja nie dostrzegam takiej działalności? Kwestia braku poczucia odpowiedzialności za własne miasto bo przecież są radni to nich działają? Lenistwo? Brak organizacji?

Zapraszam do dyskusji.

Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group