Autor Wiadomość
Nemo
PostWysłany: Wto 17:59, 01 Lip 2008    Temat postu:

Czterdzieści_4 napisał:
W Brzezince na cmentarzu można obejrzeć groby dwóch austro-węgierskich żołnierzy. Nie wiadomo skąd się tam wzięły. Najprawdopodobniej ranni trafili do prowadzonego przez Elżbietanki szpitala, a gdy zmarli pochowano ich na pobliskiej nekropolii. Zachował się piękny nagrobek z imitacją bomb.
.


Byłoby fajnie gdyby ktoś zrobił fotkę - być może mogą to być polegli podczas walk pruskiej osłony wypadu na Oświęcim podczas wojny austriacko-pruskiej 1866 roku.
Tofik
PostWysłany: Wto 14:11, 01 Lip 2008    Temat postu:

Bezpieczna trasa
( Krzysztof P. Bąk, POLSKA The Times )

Jest pan autorem szlaku rowerowego wiodącego praktycznie przez całe Mysłowice. W jego oznakowaniu pomogli młodzi mysłowiczanie. Proszę o nim opowiedzieć.

Zbigniew Orłowski: W zasadzie to dwa szlaki, które mają wspólne punkty, tworzą pętlę. Liczący w przybliżeniu 15 km szlak zielony wiedzie od stacji PKP, przez Centralne Muzeum Pożarnictwa, Brzezinkę, Krasowy i Dziećkowice. Kończy się na moście nad Przemszą łączącym tę dzielnicę z jaworznickim Jeleniem.

Czerwony zaczyna się na Słupnej przu muzeum i wiedzie przez Hutę Rozalii, ul. Graniczną w Morgach, Starą Wesołą, Krasowy, Kosztowy, lasy dziećkowskie. Musimy trochę zahaczyć o Imielin, by wyjechać na most nad Przemszą w Dziećkowicach. Ta trasa liczy 35 km.

To bezpieczna trasa?

W czasie jej projektowania myślałem przede wszystkim o bezpieczeństwie. To nie jest droga rowerowa, tylko szlak turystyczny. Na rowerze kolarskim nikt się na niego nie wybierze, trzeba pojazdów z szerszymi oponami. Chciałem, by była jak najbardziej bezpieczna, unikałem dróg publicznych. W mieście to dosyć trudne. W niektórych miejscach nie sposób było je ominąć. Jednak trasa została stworzona tak, by rowerzyści obejrzeli jak najwięcej przyrodniczych i historycznych atrakcji. Dodam, że obydwa szlaki został włączone do ogólnopolskiej sieci szlaków rowerowych. Mają numery 107 i 110.

Na co warto zwrócić uwagę jadąc tymi trasami?

Chociażby jedno z najwyższych miejsc w naszym mieście przy ul. Granicznej w Morgach. Znajduje się 300 m. n. p. m. ale podjazd jest łagodny. Gratyfikacją za pokonanie trudów wzniesienie jest przepiękna panorama Beskidów Zachodnich. Przy dobrej widoczności widać pasmo Police, Babią Górę i najwyższy szczyt województwa śląskiego - Pilsko. Widok jest cudowny. Godne polecenia są walory przyrodnicze, wszystkie dróżki wiodące mysłowickimi, murckowskimi, dziećkowskimi lasami. Trzeba zahaczyć o Trójkąt Trzech Cesarzy, nasze muzea na Słupnej, nieopodal w Brzęczkowicach jest Muzeum Misyjne. Mamy też niezwykle ciekawe zabytki i pomniki przyrody. W Dziećkowicach choćby rosną przepiękny dąb i lipa. Można tam obejrzeć bunkry z II wojny światowej, podobne do tych przy Trójkącie. Na pograniczu Brzezinki, Kosztów i Dziećkowic warto zatrzymać się przy przedłużeniu ul. Cmentarnej w kierunku ul. Długiej, tam gdzie kończy się asfalt. Stoi tam pochodząca z początków XIX wieku kapliczka Gniłków. W Brzezince na cmentarzu można obejrzeć groby dwóch austro-węgierskich żołnierzy. Nie wiadomo skąd się tam wzięły. Najprawdopodobniej ranni trafili do prowadzonego przez Elżbietanki szpitala, a gdy zmarli pochowano ich na pobliskiej nekropolii. Zachował się piękny nagrobek z imitacją bomb.

Ile czasu zajmuje przejechanie obydwu szlaków?

Jak ktoś się spręży to nawet w dwie godziny. Ale jak na przejażdżkę wybierze się cała rodzina, zahaczy o kąpielisko Wesoła Fala, czy zrobić przystanki w leśnych punktach gastronomicznych, to - jadąc wolnym tempem - trzeba zarezerwować pięć, sześć godzin.
Tofik
PostWysłany: Pon 10:13, 30 Cze 2008    Temat postu: [TT] Hen przed siebie

Hen przed siebie
( KPB, POLSKA The Times )

Tłum rowerzystów na mysłowickich drogach powinien być najlepszą zachętą, by w sobotę lub niedzielę wyciągnąć z piwnicy własne dwa kółka i popedałować, gdzie tylko zawiozą. A możliwości jest na prawdę wiele.
Od dwóch lat przez nasze miasto można przejechać szlakiem rowerowym, o którym obok opowiada jego twórca - Zbigniew Orłowski.

Na tej trasie trudno zabłądzić, bo co kilkadziesiąt metrów wyznaczają je specjalnie przygotowane przez miłośników dwóch kółek tabliczki. Można również skorzystać z podpowiedzi bardziej doświadczonych rowerzystów, którzy jeżdżą wokół naszego miasta od wielu lat i znają je... jak saszetkę przypiętą do ramy swoich pojazdów. Prawdziwą skarbnicą wiedzy jest strona www.rowerem_przez_mce.republika.pl. Kilka lat temu stworzyli ją fani rowerowych przejażdżek. Sami opisali najczęściej odwiedzane przez siebie trasy i - co trzeba podkreślić - podali bardzo dokładne wytyczne, by nie pobłądzić w czasie jazdy. Trzy z siedmiu prezentowanych na tej stronie tras prezentujemy obok.

Jednak, by wybrać się na rowerową przejażdżkę nie trzeba korzystać z ich wskazówek. Wystarczy wsiąść na rower i popedałować przed siebie. Mieszkańcy praktycznie wszystkich dzielnic mają bardzo blisko do lasów, gdzie w czasie kilku godzin przemierzania różnych ścieżek na prawdę można się zrelaksować. Mieszkający w Janowie i Bończyku mogą między drzewami pomknąć w stronę Giszowca lub do Doliny Trzech Stawów. Mieszkańcy Brzęczkowic i Brzezinki po przejechaniu lasy wylądują albo na Morgach, albo w Katowicach. Z południowych dzielnic łatwo dojechać choćby nad zbiornik Dziećkowice.

Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group