Forum Zmień Mysłowice Strona Główna Zmień Mysłowice
Forum Mieszkańców Mysłowice
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Tymczasowe Więzienie Policyjne
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Zmień Mysłowice Strona Główna -> "PROMENADA WCZORAJ, PROMENADA JUTRO"
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tofik



Dołączył: 26 Kwi 2007
Posty: 1815
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kosztowy
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 21:04, 05 Sty 2009    Temat postu: Tymczasowe Więzienie Policyjne

Tu ginęli i cierpieli ludzie oddani idei wolności i umiłowania Ojczyzny, najgorętsi patrioci wraz z rodzinami...

Cytat:
"Przy rozpoczynaniu i prowadzeniu wojny nie chodzi o prawdę lecz o zwycięstwo. Zamknąć serca przed litością. Postępować brutalnie. Prawo jest po stronie silniejszego. Celem wojskowym jest zniszczenie Polski bez reszty"

( Adolf Hitler )


Wypowiedź Hitlera potwierdziła w całej rozciągłości kampania wrześniowa 1939 roku i lata okupacji ziem polskich w okresie II wojny światowej. Bestialstwo agresora i jego zwolenników na bezbronnej ludności nie miało wcześniej w historii miejsca. Tragiczną ilustracją polityki eksterminacyjnej okupanta na ziemiach polskich, a zwłaszcza na Górnym Śląsku są losy mieszkańców Mysłowic, więźniów przetrzymywanych w Mysłowickim Więzieniu Policyjnym i jeńców wojennych obcych narodowości, jak Żydów, Ukraińców, Włochów oraz Rosjan.

Rozpoczął się tragiczny okres w dziejach naszego miasta w każdej dziedzinie jego życia...

Jedno z zastępczych więzień politycznych "Polizei Ersatz-Gefängnis" Rejencji Katowickiej utworzono w Mysłowicach w pomieszczeniach dawnego francuskiego obozu emigracyjnego, będącego własnością spółki "Societe Cauxif Compagnie Auxiliare et financiere a' Paris", której właściciel uciekł w momencie wybuchu wojny. Mysłowickie więzienie utworzono w wyniku likwidacji placówki o tym samym charakterze w Sosnowcu przy ul. 1 Maja 21/23. Nową lokalizację w Mysłowicach zaproponowano pismem z dnia 9.09.1940 roku. "Polizeigefangnis" w Mysłowicach mieściło się przy obecnej ul. Powstańców 27. Obiekt w chwili przejęcia przez władze niemieckie składał się z 3 budynków murowanych i 1 baraku. Dopiero w 1943 roku dobudowano barak dla strażników i osobny barak gospodarczy. Przystosowanie obiektu do nowych celów rozpoczęto jesienią 1940 roku, a zakończono 8.02.1941 roku. W okresie tym wybudowano na dziedzińcu 2 drewniane wieże obserwacyjne, a na skarpie górującej nad obozem stanowisko karabinu maszynowego.

Największe pomieszczenie przeznaczono na oddział męski w którym wydzielono 6 cel. Najobszerniejsza była pierwsza cela, słynna "jedynka" tzw. polityczna, zarówno pod względem powierzchni i pojemności. Na 109 m2 powierzchni ustawiono 100 pryczy w 2 rzędach po 50 w każdym i w 4 poziomach. Rzędy pryczy otoczone zostały siatką z drutu kolczastego w odległości 2 metrów od ścian. Pomiędzy ścianami, a ogrodzeniem siatki całą dobę dyżurował uzbrojony strażnik. Cela ta była pozbawiona światła dziennego, sączyło się ono tylko przez małe okienko umieszczone pod sufitem. Dlatego przez całą dobę włączone były żarówki dające słabe, żółte światło. Jak wspomina Józef Ciepły były więzień "w celi zależnie od nasilenia aresztowań przebywało od 60 do 240 więźniów. W zasadzie leżało po 2 więźniów na jednym łóżku. W wypadku przeludnienia celi część więźniów leżała na gołych kamieniach. Na "jedynce" obowiązywał specjalny rygor. Zgodnie z regulaminem więźniowie "jedynki" przebywali na łóżkach w pozycji leżącej z twarzą do desek i rekami przyłożonymi do szwów spodni".

Ekspozyturą celi nr 1 była cela 1A tzw. "zweigestele" zlokalizowana na przedłużeniu pomieszczeń kuchennych. Cele tzw. "lekkie" od nr 2 do 6 oddzielone były od siebie ściankami; miały po 105 m2 powierzchni. Ich urządzenie było identyczne. Każda z nich miała po 50 łóżek - prycze ustawiono piętrowo w 2 rzędach po obu stronach szerokiego na 3 metry ganku (przejścia), który biegł od drzwi do tylnej ściany celi. Wzdłuż ganku jak wspomina J.Ciepły po lewej i prawej stronie stały przy łóżkach długie, ciężkie ławy na których więźniowie odbywali swe przepisowe siedzenie. Rytuał siedzenia wymagał wyprostowanej postawy tułowia, złączonych kolan, dłoni spoczywających na kolanach, wzroku skierowanego przed siebie, wyprostowanej linii czubków butów. Obowiązywała bezwzględna cisza, jak zresztą we wszystkich celach obozu. Regulamin zakazywał bowiem prowadzenia jakichkolwiek rozmów; wolno było więźniowi odpowiadać tylko na pytania skierowane do niego przez funkcjonariusza obozu.

Oddział kobiecy zlokalizowano w osobnym budynku oddziału męskiego i składał się z 4 cel. W 1943 roku na oddziale kobiecym utworzono celę dla nieletnich chłopców, a nieletnie dziewczęta przebywały razem z kobietami. Elementem składowym obozu był tzw. "bunkier" budynek znajdujący się obok oddziału męskiego. Było to pomieszczenie murowane - dawna stajnia. W "bunkrze" urządzono 5 cel o wymiarach 1,70 x 3m. W każdej celi na dłuższej ścianie wmurowany był łańcuch służący do przykuwania więźnia. W myśl wcześniejszych założeń w Mysłowickim Więzieniu Policyjnym mieli przebywać aresztowani z rejonu Katowic, Sosnowca oraz Bielska. Jednak nasilający się wzrost aresztowań i brak pomieszczeń w więzieniu spowodował, że umieszczano tu również osoby zatrzymane w granicach Prowincji Górnośląskiej oraz mające powiązania z aresztowanymi, a zwłaszcza z członkami ruchu oporu. Ilość i wielkość pomieszczeń powinna była warunkować liczbę więzionych, która została obliczona na 204 mężczyzn i 75 kobiet. Nie powinna była jednak przekroczyć 300 mężczyzn i 115 kobiet, co stwierdził w wyniku kontroli obozowych pomieszczeń przeprowadzonej w dniu 6 listopada 1941 roku inspektor Weber. Tymczasem w raporcie z dnia 5.01.1943 roku lekarz Miejskiego Urzędu Zdrowia w Mysłowicach, a dotyczącego przyczyn wybuchu epidemii tyfusu czytamy,ze w więzieniu przebywało przeciętnie 1000 do 1200 osób.

"Polizei Ersatz-Gefängnis" w Mysłowicach miało charakter śledczy i rozdzielczy. Więźniowie przebywali tu do 3 miesięcy. Do tego czasu bowiem administracja obozowa była zobowiązana zakończyć śledztwo i podjąć decyzję o dalszym losie obwinionych. W dziejach obozu do rzadkości należało uzyskanie zwolnienia. Najczęściej więźniowie otrzymywali wyroki śmierci, bądź byli przekazywani do obozów koncentracyjnych, jak Oświęcim, Gross-Rosen lub Mauthausen, kobiety do Oświęcimia - Brzezinki lub Ravensbrück. Natomiast więzione dzieci przekazywano do obozów polskich dzieci w Potulicach koło Bydgoszczy oraz do Łodzi.

Mysłowickie Zastępcze Więzienie Policyjne miało wyjątkowo złą opinię sięgającą daleko poza granice Śląska i Zagłębia...

Pierwszymi więźniami byli polscy działacze zaaresztowani z chwilą wybuchu wojny. Do chwili utworzenia obozu w Mysłowicach przebywali w więzieniu sosnowieckim. Pierwszy transport więźniów do Mysłowic przybył w dniach 8-13 lutego 1941 roku. W grupie tej znajdowało się 300 osób w tym 65 kobiet. W następnych miesiącach osadzono również robotników przymusowych z innych krajów, którym przydzielono pracę na terenie naszego miasta. Dzieje mysłowickiego obozu to jeszcze jedna ilustracja polityki eksterminacyjnej okupanta wobec narodu polskiego. Tu ginęli i cierpieli ludzie oddani idei wolności i umiłowania Ojczyzny, najgorętsi patrioci częstokroć wraz z rodzinami nie wyłączając dzieci. Niektóre z nich były bardzo małe, niewiele rozumiejące z zaistniałej sytuacji, jak np. Wiesław Szewczyk ur 27.09.1941 roku. Dziecko to znalazło się w więzieniu w wyniku dokonanych przez władze okupacyjne aresztowań w ramach "Akcji Bogumin" w dniach 10-12 sierpnia 1943 roku. Aresztowano wówczas 750 osób z terenu Śląska i Zagłębia Dąbrowskiego. Akcję objęto przede wszystkim członków ruchu oporu, socjalistów i komunistów. Celem tej akcji było rozbicie głównych ośrodków lewicowych i zniszczenie całych rodzin. Dzieci z tej akcji po oddzieleniu od matek rozlokowano w obozach dzieci polskich m.in. w Pogrzebieniu, Żorach, Boguminie i Potulicach. Los więźniów - dzieci był szczególnie tragiczny, zwłaszcza tych najmłodszych. Pierwsza grupa dzieci przybywała do Mysłowic już w grudniu 1942 roku. Jerzy Siwy - były więzień tak wspomina ich pobyt "...podczas jednego z przesłuchań widziałem, jak na podwórze wypuszczano dzieci w wieku 4 - 6 lat. Trzymały się za rączki i przechadzały. Nędznie wyglądały, lekko ubrane, niektóre bez butów i pończoch, boso chodziły po śniegu. Dzieci płakały, a z ust ściekała im ślina, gdyż nie miały chusteczek do nosa. Niektóre dzieci były nawet w krótkich rękawkach, co wskazywało na to, że chodzą w tym, w czym je z domu zabrano". Liczba dzieci przebywających w mysłowickim obozie nie jest bliżej znana. Nie wszystkie bowiem były umieszczane w ewidencji więziennej, jak np. z "Akcji Sierpniowej" w której prawdopodobnie uwięziono ponad 213 dzieci. Na pewno było ich sporo.

Nie mniej ciężki był los więźniów młodocianych - chłopców od 12 do 16 lat. Przeżycia w więzieniu mysłowickim głęboko i na zawsze wyryły się im w pamięci. Jedenastoletni wówczas Zbigniew Knapczyk tak wspomina pobyt w Mysłowicach "... wtedy właśnie gdy wokoło słychać było krzyk i płacz matek oraz dzieci - ujrzałem kamienny wyraz twarzy mojej matki, bez jednej łzy w oczach. Patrzyła na bestialstwo ludzi w mundurach z trupimi czaszkami jakby z innego świata. To co widziała, musiało ja tak boleć, że nie potrafiła już płakać".

Tragiczny był również los więźniów dorosłych zarówno mężczyzn jak i kobiet. Aby wymusić na więźniach wyznania stosowano tzw. "kołowrotek" polegający na zakuwaniu rąk w kajdany, które przekładano poniżej kolan. Pomiędzy ręce i kolana wkładano drążek, a następnie ofiarę układano między dwa stoły, obracano i bito bykowcami gdzie popadło. Jednym z najgorszych oprawców więzienia był Georg Świerczyński. Wymyślał najokrutniejsze tortury, jak wieszanie głową w dół, wbijanie za paznokcie rozpalonych igieł, stosowanie kołowrotka, kłucie w jądra, zwilżanie stóp wodą, a potem opalanie ich nad ogniem i bicie bykowcami po stopach. W przypadku skazania na śmierć Świerczyński często stosował specjalny rodzaj tortur. Do udziału zmuszano 5 więźniów, 4 z nich podnosiło katowaną ofiarę za ręce i nogi, twarzą do góry, pod głowę podkładano kolec umocowany w żelaznej płycie. Piąta osoba uderzała więźnia drewniana pałą w krocze na skutek czego ten omdlewał opuszczając gwałtownie głowę w dół i nadziewał się na kolec, co powodowało natychmiastową śmierć. Wielu więźniów ginęło bądź umierało na miejscu. Nie do rzadkości należało zastrzelenie więźnia bez istotnej przyczyny. Więźniowie nie tylko umierali w obozie, lecz byli także wywożeni do Oświęcimia, ale nie zawsze docierali tam żywi. Uśmiercano ich w samochodzie transportowym tzw. "Minie". Samochód ten przyjeżdżał do obozu niejednokrotnie dwa, trzy razy w ciągu dnia. Była to wielka metalowa, obudowana skrzynia ładowna. Wewnątrz z przodu doprowadzono do niej przewody od gazów spalinowych. Więźniów zatruwano w czasie transportu. Natomiast ci którzy docierali do obozu w Oświęcimiu byli natychmiast osądzani. Najczęściej otrzymywali wyrok śmierci. I tak w 1943 roku pierwsze posiedzenie sądu policyjnego w Katowicach odbyło się w Oświęcimiu 24 i 25 stycznia. W stan oskarżenia postawiono 45 osób w tym 6 kobiet. Dotychczasowe badania zdołały ustalić 38 nazwisk z tej grupy, przeważnie Związku Walki Zbrojnej z powiatów: Bielsko, Cieszyn, Oświęcim i Żywiec. Wybuch epidemii tyfusu w mysłowickim więzieniu zahamował na pewien okres ten proceder. Dopiero 29 marca 1943 roku przybyła do Oświęcimia kolejna grupa więźniów mysłowickich licząca 79 osób w tym 45 członków ruchu oporu. Spośród skazanych zdołano dotychczas ustalić tylko 7 nazwisk. Z kolei 31 maja 1943 roku z Mysłowic do Oświęcimia skierowano grupę 68 więźniów (53 mężczyzn i 13 kobiet oraz 2 dziewczynki poniżej 14 lat). Natomiast 11, 16 i 26 maja 1944 roku z więzienia mysłowickiego przetransportowano do bloku 11 w Oświęcimiu ogromną grupę więźniów. Informacje dotyczące liczby skazanych są dość rozbieżne. Spośród tych którzy uniknęli skazania na śmierć jedni podają 160-170, inni aż około 300 osób. Ale są to liczby nie potwierdzone. Dotychczas zdołano udokumentować 40 nazwisk. Członkowie tej grupy rekrutowali się spośród różnych organizacji konspiracyjnych, a zwłaszcza Związku Walki Zbrojnej, Obozu Polski Niepodległej, Polskiej Partii Socjalistycznej.

W mysłowickim więzieniu przebywali również skazani przez katowicki Standgericht na karę śmierci, którą wykonywano na publicznych egzekucjach. Wiele ofiar w mysłowickim więzieniu pochłonęła również epidemia tyfusu plamistego, która wybuchła w grudniu 1942 roku. Epidemia potwierdziła skandaliczne warunki sanitarne obozu. Pochłonęła ona życie 78 więźniów i 4 funkcjonariuszy. Chorowało 218 więźniów. W okresie nasilenia epidemii w ciągu dobry umierało do 15 więźniów.

Policyjne Więzienie Zastępcze w Mysłowicach określane było przez więźniów "przed piekłem Oświęcimia", a ironicznie "ogród róż". Przez jego mury przewinęło się 25.000 osób. Trudno jest określić liczbę ofiar śmiertelnych, ale na pewno była ogromna. Prawdopodobnie zaledwie 10% więźniów doczekało się wyzwolenia. Przed ostateczną likwidacją obozu część więźniów ewakuowano - około 600 osób do Oświęcimia i Gross-Rosen, Mauthausen i Ravensbrück. Zabrano wówczas również 4 wyższych oficerów radzieckich nie ujętych w ewidencji. Ich los nie jest znany. Na miejscu pozostało około 613 więźniów, którzy zostali zwolnieni w dniach 22-26 stycznia 1945 roku.

( opracowanie na podstawie książki Heleny Witeckiej, "TYMCZASOWE WIĘZIENIE POLICYJNE" )


Ostatnio zmieniony przez Tofik dnia Pon 21:30, 05 Sty 2009, w całości zmieniany 5 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tofik



Dołączył: 26 Kwi 2007
Posty: 1815
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kosztowy
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 23:43, 05 Sty 2009    Temat postu:

<embed id="VideoPlayback" src="http://video.google.pl/googleplayer.swf?docid=785798997390684100&hl=pl&fs=true" allowFullScreen="true" allowScriptAccess="always" type="application/x-shockwave-flash" width="760" height="560">

Szczególne podziękowania dla Muzeum Miasta Mysłowice ( [link widoczny dla zalogowanych] ) za udostępnienie filmu.
Kopiowanie zabronione !


Ostatnio zmieniony przez Tofik dnia Pon 23:46, 05 Sty 2009, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rafal



Dołączył: 24 Maj 2007
Posty: 377
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 15:32, 07 Sty 2009    Temat postu:

Fajny ten filmik. Szkoda, że nic się tam nie zachowało. Dziś pewnie inaczej potoczyłby się losy tego obozu gdyby istniał. I zastanawiają mnie te włamania o którym jest mowa w tym nagraniu. Czego tam ludzie szukali? Złomu... bo chyba nie pamiątek muzealnych.... A to też wiele świadczy o tych ludziach, rozkradać stary obóz... ja bym sie conajmniej czuł dziwnie w takiej sytuacji

Ostatnio zmieniony przez Rafal dnia Śro 15:33, 07 Sty 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kukulka1
Zmiennik


Dołączył: 25 Sty 2008
Posty: 878
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Brzezinka
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 19:24, 07 Sty 2009    Temat postu:

Jedyna myśl jaka mi przychodzi do głowy, to zasypanie tego miejsca w tej chwili ziemią, aby nie było już zalewane , zasianie tam trawy i umieszczenie na niej tego obelisku.
Niech to miejsce jakoś wygląda !
Już nie chcę krakać, że jak będzie tam więcej wody to jakieś dziecko może sobie krzywdę zrobić ....
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rafal



Dołączył: 24 Maj 2007
Posty: 377
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 20:52, 07 Sty 2009    Temat postu:

Kukułko1, podsunęłas mi pewnien pomysł.... fajnie byłoby gdyby moznaby było tam zrobić coś w stylu takiego memorialu. Trawa, ten obelisk... może jakas specjalnie zaprojektowana mała architektura żeby upamietnić to miejsce kaźni. Coś w stylu:




Wszystko możnaby ładnie skomponować z zrewitalizowanymi terenami rekreacyjnymi....

Szkoda, że tylko prędzej kaktus mi na ręce wyrośnie niż coś takiego powstanie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tofik



Dołączył: 26 Kwi 2007
Posty: 1815
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kosztowy
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 21:11, 07 Sty 2009    Temat postu:

interesujący pomysł, jako SMM weźmiemy go pod uwagę przy rewitalizacji promenady
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kukulka1
Zmiennik


Dołączył: 25 Sty 2008
Posty: 878
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Brzezinka
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 22:18, 07 Sty 2009    Temat postu:

Właśnie o to Rafał mi chodziło - za małą kasę może to miejsce jakoś wyglądać ....
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
take
Zmiennik


Dołączył: 25 Kwi 2007
Posty: 1198
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Śródmieście
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 23:48, 07 Sty 2009    Temat postu:

tak, myśleliśmy o czymś takim, odgrodzenie tego miejsca od pozostałej części, tej rekreacyjnej zielenią, najlepsze chyba tuje oraz żywopłoty - jednocześnie likwidując tablicę przy schodach
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kukulka1
Zmiennik


Dołączył: 25 Sty 2008
Posty: 878
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Brzezinka
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 14:44, 08 Sty 2009    Temat postu:

Tuje szybko mogą wywędrować ....
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rafal



Dołączył: 24 Maj 2007
Posty: 377
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 15:12, 08 Sty 2009    Temat postu:

kukulka1 napisał:
Tuje szybko mogą wywędrować ....
jak wszystko inne w tej okolicy Confused Smutny
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
aisha
Zmiennik


Dołączył: 28 Maj 2008
Posty: 63
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Mysłowice
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 14:43, 13 Sty 2009    Temat postu:

jak najrozsądniej zaprojektowac to miejsce uwzględniajac miejsce pamieci po obozie - oto jest pytanie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rem
Gość





PostWysłany: Wto 21:10, 13 Sty 2009    Temat postu:

Budujace,ze komus w Myslowicach zalezy jeszcze na upamietnieniu tego miejsca - DZIEKUJE rowniez w imieniu mojego ojca,ktory byl tam wieziony przed Gross-Rossen. Cieszy i to,ze w komentarzach dominuje rozsadek,a nie zwyczajowe zatrzetrzewienie.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nemo
Zmiennik


Dołączył: 06 Paź 2007
Posty: 595
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Mysłowice

PostWysłany: Wto 21:37, 13 Sty 2009    Temat postu:

Przy pracach projektowych zdajemy sobie sprawę, że było to miejsce ludzkiej męki więc jako takiemu należy się szacunek. Z drugiej strony pamiętajmy że wszystko to można harmonijnie połączyć, aby nie popadać w przesadę, co też nie jest potrzebne. Podczas planowanego przez SMM koncertu planujemy pokazanie pierwszych studiów projektowych rewitalizacji tego obszaru.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rem
Gość





PostWysłany: Śro 14:09, 14 Sty 2009    Temat postu: monument

Cokolwiek by urzadzic na terenie d.wiezienia zostanie zdewastowane: moze wiec kilka wielkich kamieni wokol regularnie strzyzonego trawnika?Najwyzej pokryja sie graffiti. Poza tym dojscie oczyszczone ze smieci! W mojej opinii przydatniej byloby zrobic porzadek z obecnym pomnikiem,ktory razi brakiem konceptu i symboliki,a przeciez tuz obok stala (moze ciagle stoi?) brama-wartownia,ktora bylaby adekwatnym memento na miejscu obecnej "murarki"" - oczywiscie z tablica z prawdziwego zdarzenia etc. Chetnie dorzuce sie do takiej inicjatywy.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nemo
Zmiennik


Dołączył: 06 Paź 2007
Posty: 595
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Mysłowice

PostWysłany: Pią 0:54, 16 Sty 2009    Temat postu: Re: monument

rem napisał:
Cokolwiek by urzadzic na terenie d.wiezienia zostanie zdewastowane: moze wiec kilka wielkich kamieni wokol regularnie strzyzonego trawnika?Najwyzej pokryja sie graffiti. Poza tym dojscie oczyszczone ze smieci! W mojej opinii przydatniej byloby zrobic porzadek z obecnym pomnikiem,ktory razi brakiem konceptu i symboliki,a przeciez tuz obok stala (moze ciagle stoi?) brama-wartownia,ktora bylaby adekwatnym memento na miejscu obecnej "murarki"" - oczywiscie z tablica z prawdziwego zdarzenia etc. Chetnie dorzuce sie do takiej inicjatywy.


Jeżeli byłoby takie dalsze zainteresowanie to bardzo proszę o kontakt z nami tj. Stowarzyszeniem Moje Miasto Mysłowice - kontakt jest na stronie [link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Zmień Mysłowice Strona Główna -> "PROMENADA WCZORAJ, PROMENADA JUTRO" Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin