Forum Zmień Mysłowice Strona Główna Zmień Mysłowice
Forum Mieszkańców Mysłowice
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

[Piłka nożna] Górnik Wesoła
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Zmień Mysłowice Strona Główna -> Archiwum
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ninja alex



Dołączył: 30 Kwi 2007
Posty: 584
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Mysłowice
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 16:18, 30 Kwi 2007    Temat postu: [Piłka nożna] Górnik Wesoła

Historia klubu sięga 1947 roku. Śmiało można powiedzieć, że związana ona jest z utworzeniem sekcji piłki nożnej. Stało się to za przyczyną grupki działaczy z Jerzym Sitkiem na czele. Piłkarze rozpoczęli od klasy C i mozolnie pięli się w górę. W końcu awansowali do ligi międzywojewódzkiej, odnosząc przy okazji wiele sukcesów z drużynami wyższych klas. W następnych latach, kiedy klub okrzepł, powstały kolejne sekcje. W roku 1959 bokserska, dwa lata później motorowa. Od końca 1962 roku zaczęli dawać o sobie znać zapaśnicy. Przy klubie działały jeszcze sekcje siatkówki kobiet, piłki ręcznej mężczyzn, a także hokeja na lodzie. Kolejne zmiany w historii klubu wiążą się ze zmianami administracyjnymi w naszym kraju. Kopalnia "Lenin" i "Wesoła" weszły w skład miasta Mysłowice. Działacze sportowi reaktywowali nazwę klubu Górnik Wesoła.
20 kwietnia 1971 roku w wyniku połączenia Poloni Tychy, kilku sekcji Górnika Wesoła i hokejowej sekcji Górnika Murcki powstał GKS Tychy. W 1973 roku piłkarze GKSu awansowali do II ligi, a w 1974r.
Źródło: [link widoczny dla zalogowanych]

Klub obecnie gra w IV lidze I gr. śląskiej z niezłymi wynikami. W poprzednim sezonie(2005/2006) zajął 3 miejsce ustępując GieKSie katowickiej i tyskiej.

Krótkie, a ważne informacje:
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]

Najbliższy mecz Górnik Wesoła gra z KS Częstochową 05.05.2007
Na chwilę obecną klub zajmuje pozycję vice lidera, wyżej znajduje się tylko Ruch Radzionków.


Ostatnio zmieniony przez ninja alex dnia Nie 12:38, 05 Sie 2007, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Śro 9:41, 02 Maj 2007    Temat postu:

Tak jak pisze alex, zapraszamy wszystkich sympatyków piłki nożnej na sobotni mecz pomiędzy Górnikiem Wesoła i KS Częstochowa. Mecz odbędzie się o godzinie 17 na stadionie przy ulicy Sportowej.
Bilet zwykły 5 zł, ulgowy (dla młodzieży szkolnej za okazaniem legitymacji) 2 zł.
Zapowiada się ciekawe widowisko. Nasza najlepsza mysłowicka drużyna zajmuje drugie miejsce w tabeli i ma tyle samo punktów co lider Ruch Radzionków. Klub z Częstochowy zajmuje 7. miejsce.
Górnik Wesoła pewnie kroczy od zwycięstwa do zwycięstwa. Wygrał ostatnie trzy mecze: z Gazobudową Zabrze 1-0, ze Śląskiem Świętochłowice 2-1 oraz z Zielonymi Żarki 2-0.
Nie pozostaje nic innego jak tylko ten długi majowy weekend zakończyć ciekawym meczem Wink
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kibic_GW_



Dołączył: 02 Maj 2007
Posty: 4
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wesoła

PostWysłany: Śro 9:45, 02 Maj 2007    Temat postu:

A tutaj jest do wydrukowania plakat informujący o meczu. Jeśli ktoś ma czas i ochotę może wydrukować i powiesić gdzieś w swojej okolicy

[link widoczny dla zalogowanych]

PS. poprzedni post tez jest mój Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ninja alex



Dołączył: 30 Kwi 2007
Posty: 584
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Mysłowice
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 19:26, 05 Maj 2007    Temat postu:

Górnik Wesoła zremisował z KS Częstochowa 1-1. Dla Wesołej z rzutu karnego gola strzelił Krzysztof Witek. Dzięki remisowi Górnik pozostaje na miejscu vice lidera, natomiast liderem został GKS Tychy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tofik



Dołączył: 26 Kwi 2007
Posty: 1815
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kosztowy
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 12:18, 12 Maj 2007    Temat postu:

Mimo że Górnik Wesoła w ostatniej kolejce spotkań IV ligi tylko zremisował na własnym boisku z KS Częstochowa 1:1, utrzymał pozycję wicelidera tabeli. Jutro podopieczni Czesława Miki zagrają z liderem, GKS-em Tychy. Obie drużyny mają po 46 punktów i zwycięstwo jednej z nich pozwoli jej na samodzielne przodownictwo w tabeli.

W rundzie jesiennej Górnik zremisował na własnym boisku z Tychami 1:1. Goście prowadzili po pierwszej połowie, ale niespełna kwadrans przed końcem wyrównał Michał Wolak. Od tamtego meczu minęło parę miesięcy, a w obu drużynach zaszły duże zmiany. W przerwie zimowej GKS znacznie wzmocnił skład, natomiast Górnik poważnie się osłabił. Dodatkowego smaczku rywalizacji dodaje fakt, że w obu klubach są piłkarze, którzy jeszcze jesienią grali w zespole przeciwnika. Przed rundą wiosenną do GKS-u odszedł najskuteczniejszy napastnik Wesołej, Konrad Koźmiński. W Górniku był gwiazdą, a w Tychach nie ma miejsca w podstawowym składzie. Co więcej, po jego transferze pozostał duży niesmak. Koźmiński przestał bowiem przychodzić na treningi i uparł się na grę w GKS-ie, mimo że do końca sezonu zobowiązany był grać w Mysłowicach. Przez kilka tygodni działacze nie mogli dojść do porozumienia. Ostatecznie napastnik trafił do Tychów, a w zamian do Wesołej przeszedł pomocnik Paweł Pacuła. Na razie nie spełnia on jednak oczekiwań trenera i działaczy.

W ostatnim ligowym meczu Górnik zremisował z KS Częstochowa. Goście objęli prowadzenie w 35. minucie po strzale Kurpiosa. Minutę przed przerwą z rzutu karnego wyrównał Krzysztof Witek. Chwilę wcześniej jeden z częstochowskich obrońców sfaulował w polu karnym Michała Wolaka.

Górnik zdobył w pierwszej połowie jeszcze jedną bramkę, po strzale głową Roberta Wlazły. Sędzia uznał jednak, że pomocnik gospodarzy przy wyskoku do piłki faulował obrońcę KS. - Moim zdaniem faulu nie było, no ale widocznie sędzia widział całą sytuację inaczej - mówił po meczu Czesław Mika. - Żałuję, że straciliśmy gola po dobrze rozegranym przez rywali stałym fragmencie gry. Uczulałem na to moich piłkarzy, ale po raz kolejny się zagapili.

Wydarzeniem meczu był powrót Grzegorza Brackiego do gry po ponad półrocznej przerwie spowodowanej kontuzją kolana. Środkowy pomocnik pojawił się na boisku na ostatni kwadrans i zdążył dostać żółtą kartkę. Mimo dużej ochoty do gry, mecz z GKS-em Bracki z pewnością rozpocznie na ławce rezerwowej.
Grzegorz Żądło "Dziennik Zachodni" z dnia 11.05.2007
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tofik



Dołączył: 26 Kwi 2007
Posty: 1815
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kosztowy
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 16:32, 18 Maj 2007    Temat postu:

To było chyba najlepsze 45 minut w wykonaniu Górnika, od kiedy prowadzę tę drużynę. Byłem dumny z moich piłkarzy - mówił o pierwszej połowie meczu z GKS-em Tychy Czesław Mika, trener klubu z Wesołej. Po porażce z liderem Górnik spadł na trzecie miejsce w tabeli i ma trzy punkty straty do tyszan. Jutro mysłowiczanie zagrają na własnym boisku z kolejnym zespołem z czołówki. O godz. 17 zmierzą się ze Źródłem Kromołów.

Spotkanie w Tychach miało dać odpowiedź na pytanie, czy Wesoła, mimo osłabień w składzie, jest w stanie włączyć się do walki o pierwsze miejsce w swojej grupie. Porażka, ale po dobrej grze sprawiła, że nadal nie można tego jednoznacznie wykluczyć. Gdyby bowiem podopieczni Miki mieli trochę więcej szczęścia, to oni mogli zdobyć trzy punkty.

Bardzo bliski zdobycia prowadzenia dla swojego zespołu był Robert Wlazło, który w 11. minucie ograł obrońcę gospodarzy i strzelił w kierunku bramki. Piłka trafiła jednak w słupek. W tym momencie Wlazło nie przypuszczał pewnie, że dwadzieścia minut później będzie miał jeszcze większego pecha. Pomocnik gości dostał dobre podanie od Michała Wolaka, zwodami zmylił dwóch obrońców i precyzyjnie przymierzył w okienko bramki GKS-u. Ku jego rozpaczy, piłka odbiła się od spojenia słupka z poprzeczką. Gospodarze nie stworzyli w pierwszej połowie żadnej okazji do zdobycia gola.

W drugiej połowie w drużynie z Tychów zaszły zmiany. Na boisku pojawili się Piotr Myszor i Łukasz Błasiak. To właśnie ten drugi w 70. minucie wywalczył dla GKS-u rzut karny. Wbiegł w pole karne pomiędzy Krzysztofa Witka i Roberta Węgrzyna i po chwili się przewrócił. Sędzia uznał, że napastnik gospodarzy został sfaulowany. - Według mnie karnego nie było. Zresztą po meczu Węgrzyn zarzekał się, że nie faulował - twierdzi Czesław Mika.

Po stracie bramki Górnik rzucił się do ataku i mógł wyrównać. W 80. minucie wprowadzony w drugiej połowie Grzegorz Bracki strzelił z 20 metrów, ale fantastyczną interwencją popisał się Marcin Soldak.

Już w doliczonym czasie gry wynik ustalił Błasiak. - Żal straconych punktów, bo naprawdę była szansa przynajmniej na remis. Nie ma jednak co rozpamiętywać poprzedniego meczu, tylko skupić się na kolejnym. Naszym celem jest zajęcie miejsca w pierwszej szóstce, a do tego, moim zdaniem, trzeba zdobyć przynajmniej 53 punkty - mówi Mika.

W meczu z Tychami w składzie Wesołej zabrakło Daniela Cieślika, który wyjechał na testy do jednego ze szwedzkich klubów drugoligowych. Obrońca Górnika będzie mógł jednak zagrać już w spotkaniu ze Źródłem.
(greg) "Dziennik Zachodni" z dnia 18.05.2007
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kibic_GW_



Dołączył: 02 Maj 2007
Posty: 4
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wesoła

PostWysłany: Nie 14:10, 17 Cze 2007    Temat postu:

Miło mi poinformować że nasz najlepszy mysłowicki klub powtórzył ubiegłoroczny sukces i na koniec sezonu zajął trzecie miejsce w IV lidze!!!
Tym samym sprawił swoim kibicom wspaniały prezent z okazji 60-tych urodzin.
Drużyna z Wesołej zdobyła 59 punktów w 30 meczach, strzelając 63 bramki a tracąc 38.
Brawa dla zawodników i trenerów.
Trzymamy kciuki by w kolejnym sezonie nasz Górnik Wesoła stanął na wyższym stopniu podium, a kto wie, być może wywalczy III ligę.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dombia
Zmiennik


Dołączył: 12 Maj 2007
Posty: 427
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Mysłowice Północ
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 23:05, 23 Sie 2007    Temat postu:

Obiecujący początek
Kibice Górnika Wesoła mogą odetchnąć z ulgą. Po trzech kolejkach sezonu 2007/2008 ich drużyna z dorobkiem pięciu punktów, za dwa wyjazdowe remisy i zwycięstwo na swoim boisku, potwierdziła, że jest silna i będzie walczyć o miejsce w czołówce czwartoligowej tabeli.
W drugiej kolejce wartość zespołu prowadzonego przez Krzysztofa Izydora sprawdziła drużyna ŁTS Łabędy. W niej także, podobnie jak w GKS Tychy, z którym zespół z Wesołej zre-misował 1:1 na inaugurację, gra kilku piłkarzy z pierwszoligowym stażem. Młodzież Górnika nie przestraszyła się jednak nazwisk rywali. Co prawda w pierwszej połowie inicjatywa należała do gospodarzy, ale nic z niej nie wynikało. Krzysztof Witek dobrze dyrygował obroną, a Rafał Skuza bronił pewnie. WIO minucie miał też trochę szczęścia, bo piłka po strzale przeciwnika trafiła w słupek. .
W drugiej połowie o wiele lepiej radzili sobie już piłkarze z Wesołej. Trener Izydor ustawił drużynę w „diament", czyli taktykę zakładającą grę nominalnie czterema obrońcami, pięcioma pomocnikami i jednym napastnikiem. Kiedy jednak zespół przechodzi do ofensywy, do boju ruszają dwaj skrzydłowi i drużyna atakuje trójką. W Łabędach ta taktyka jeszcze nie przyniosła efektu bramkowego, ale widać było, że Michał Wolak, Robert Wlazło oraz Michał Rak i Paweł Pacuła wiedzą o co chodzi trenerowi. Potrzebują jednak jeszcze trochę czasu, żeby strzelać gole i wygrywać. Ale remis 0:0 wywalczony w Łabędach w składzie: Skuza - Woźniok, Witek, Kurzawa, Tuleja - Bobla, Kubara, Rak (62. Węgrzyn), Luty (66. Wlazło), Pacuła - Wolak należy uznać za sukces.
Potwierdzeniem, że zgrywanie zespołu Górnika przebiega prawidłowo, był sobotni mecz na boisku w Wesołej. Gospodarze przed własną publicznością wygrali 2:0 z Milenium Wojkowice. Pierwszego gola w 40 minucie strzelił Jarosław Luty, a rezultat ustalił w 71 minucie jego zmiennik Paweł Szopa. Pierwszy popisał się solową akcją. Wdarł się w pole karne, zakręcił obroną gości i celnym strzałem nie dał szans bramkarzowi. Drugi natomiast, 7 minut po wejściu na boisko, wykorzystał okres osłabienia rywali, którzy od 69 minuty musieli grać w dziesiątkę, bo ich obrońca za faule otrzymał dwie żółte kartki. Ledwo na murawie zrobiło się luźniej doskonałe zagranie Dominika Leszczyńskiego Szopa strzałem głową zamienił na drugiego gola i ustalił rezultat. Do tych wykorzystanych okazji dodajmy jeszcze kilka niewykorzystanych. Witek główkując posłał piłkę w słupek. Leszczyński zmarnował okazje sam na sam z bramkarzem. Groźnie strzelali z dystansu Luty i Wolak. A goście? Nie potrafili zagrozić bramce Skuzy, który drugi raz z rzędu schodził z boiska z czystym kontem strat. To powinno dodać czwarto ligowemu debiutantowi odwagi i pozwolić w kolejnych spotkaniach grać jeszcze lepiej.

(Co Tydzień, 23.08.2007)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tofik



Dołączył: 26 Kwi 2007
Posty: 1815
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kosztowy
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 8:02, 15 Wrz 2007    Temat postu:

Górnik Wesoła wygrał we wtorek z Górnikiem 09 Mysłowice i awansował do trzeciej rundy rozgrywek o Puchar Polski na szczeblu podokręgu katowickiego.

Mecz dwóch mysłowickich drużyn miał znaczenie prestiżowe. Oba zespoły przystąpiły jednak do niego w trochę zmienionych, w porównaniu z rozgrywkami ligowymi, składach. Pierwsi bramkę zdobyli gospodarze, a strzelił ją Sebastian Strzempa. Jeszcze przed przerwą z rzutu karnego podyktowanego za faul na Jarosławie Lutym wyrównał Krzysztof Witek. W drugiej połowie skuteczny ostatnio Luty zdobył dwa gole. Zanim jednak to zrobił, bramkarza Górnika 09 pokonał Robert Wlazło. — Gratuluję Wesołej. Może to zwycięstwo pozwoli im przełamać złą passę, którą mają w lidze. My koncentrujemy się tylko i wyłącznie na awansie do czwartej ligi, dlatego w meczu pucharowym kilku podstawowych zawodników usiadło na ławce rezerwowych — stwierdził Wojciech Osyra, trener Górnika 09.

- Potraktowałem ten mecz szkoleniowo. Nie znaczy to oczywiście, że nie chcieliśmy wygrać. Liczyłem, że uda nam się uniknąć kontuzji, ale tak się nie stało. Ze składu wypadli mi Tuleja i Harazim — narzekał Krzysztof Izydor, trener Wesołej.
(Dziennik Zachodni)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dombia
Zmiennik


Dołączył: 12 Maj 2007
Posty: 427
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Mysłowice Północ
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 14:01, 21 Wrz 2007    Temat postu:

Pierwsze punkty w tym sezonie stracili piłkarze Górnika 09

Unia Ząbkowice jako pierwsza drużyna w tym sezonie ligi okręgowej nie dała się pokonać piłkarzom Górnika 09 Mysłowice. Po raz pierwszy w tegorocznych rozgrywkach mysłowiczanie nie zdobyli gola, ale sami nie pozwolili rywalom na zdobycie bramki i spotkanie zakończyło się remisem 0:0. Jutro Górnik 09 zagra na wyjeździe z Górnikiem Jaworzno.

Niedługo przed rozpoczęciem meczu okazało się, że nie zagra w nim Sebastian Golda, który w ostatnich kolejkach należał do najlepszych zawodników zespołu. Kiedy pomocnik Górnika szykował się do wyjazdu na stadion, jego żona zaczęła rodzić. Zamiast kolegom na boisku, pan Sebastian musiał więc pomóc żonie. Państwu Goldom urodziła się córeczka.

Nawet bez filaru linii środkowej gospodarze już w pierwszej połowie stworzyli kilka doskonałych sytuacji do zdobycia gola. Dwa razy sam na sam z bramkarzem Unii był Tomasz Sobczak, ale nie potrafił skutecznie zakończyć akcji. Napastnik Górnika nie miał także szczęścia przy jednym ze strzałów, kiedy piłka trafiła w poprzeczkę. W pierwszej części doskonałą szansę na strzelenie bramki miał Robert Chudy, ale również jemu zabrakło trochę zimnej krwi. W drugiej połowie zwycięstwo gospodarzom mógł zapewnić Sebastian Gawełczyk, ale podobnie jak koledzy, pomocnik Górnika nie potrafił skierować piłki do bramki. Niewiele brakowało a to goście zdobyliby trzy punkty. Już w doliczonym czasie gry po strzale jednego z zawodników gości piłka o centymetry minęła słupek bramki strzeżonej przez Sebastiana Rydla. - Do gry drużyny nie mam pretensji - mówi Wojciech Osyra, trener Górnika. - Gdyby tylko zawodnicy prezentowali trochę więcej skuteczności. Ten remis to dla nas strata dwóch, a nie zdobycie jednego punktu.

W sobotę mysłowiczanie zmierzą się na wyjeździe z Górnikiem Jaworzno, który w ligowej tabeli zajmuje 12. miejsce. W dotychczasowych meczach zespół z Jaworzna zdobył 11 pkt, wygrywając dwa i remisując trzy mecze. - Podobnie jak każda drużyna w tej lidze, również Górnik nie powinien nam zrobić krzywdy. Przynajmniej jeśli wziąć pod uwagę skład personalny naszego zespołu i składy rywali - mówi Osyra.

W jego drużynie nikt nie musi pauzować za kartki. Nie ma też żadnych kontuzji.

Mimo straty pierwszych punktów, Górnik 09 pozostał liderem tabeli. Tyle samo punktów może mieć Wyzwolenie Chorzów. Dlaczego może? W niedzielę chorzowianie mieli grać z Cieżkowianką Jaworzno, ale goście przyjechali na mecz w sobotę, bo podobno nie dostali pisma od rywali o przełożeniu spotkania. Decyzje w sprawie tego nierozegranego meczu podejmie Śląski Związek Piłki Nożnej. Jednym z możliwych rozwiązań jest walkower dla Wyzwolenia.

Dziennik Zachodni, 21.09.2007
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tofik



Dołączył: 26 Kwi 2007
Posty: 1815
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kosztowy
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 17:59, 12 Paź 2007    Temat postu:

Cud może nie nastąpił, ale gospodarze wygrali 2:1

Obawy trenera wynikały ze składu, w jakim przyszło grać Górnikowi z drużyną z Częstochowy. W poprzednim meczu ze Slavią Ruda Śląska kilku piłkarzy odniosło kontuzje albo dostało kartki eliminujące ich z gry.
W tygodniu poprzedzającym sobotnie spotkanie klub zgłosił do rozgrywek IV ligi kilku zawodników z A-klasowych rezerw. Wystarczy powiedzieć, że na środku obrony zagrali Łukasz Tomczyk i Łukasz Kubara, którzy zwykle występują w pomocy. Wobec kontuzji Krzysztofa Witka (nie zagra do końca rundy jesiennej) i absencji za kartki Michała Kurzawy, Krzysztof Izydor był zmuszony eksperymentować. - Okazało się, że ten przymusowy skład obrony się sprawdził - mówi Izydor. - Kubara popełnił wprawdzie jeden błąd, po którym mogliśmy stracić gola, ale poza tym grał bardzo dobrze. Podobnie jak Tomczyk. Rewelacyjnie zagrał Bobla, a w środku wspierał go Luty.


Gospodarze rozpoczęli bardzo dobrze, bo już w 3. minucie stuprocentową okazję miał Michał Wolak. Będąc sam na sam z bramkarzem Victorii nie potrafił go jednak pokonać. Niewykorzystana sytuacja zemściła się bardzo szybko. W 7. minucie drużyna z Częstochowy wykonywała rzut rożny, a obrońców Górnika uprzedził Załucki, który pokonał Rafała Skuzę. W pierwszej połowie Górnik nie stworzył zbyt wielu okazji do wyrównania. Bramki dla gospodarzy padły za to w drugiej części gry. Obydwie zdobył Michał Wolak, który ostatnio prezentuje dobrą skuteczność. W poprzedniej kolejce również zdobył dwa gole.

W meczu z Victorią Wolak najpierw wykorzystał sytuację sam na sam z bramkarzem (podawał Jarosław Luty), a potem zamknął akcję, w której Luty dośrodkowywał z prawej strony. Przy pierwszym golu błąd popełnił bramkarz Victorii, który za krótko wybił piłkę sprzed swojej bramki. - W końcu chłopcy zrobili to, o czym mówiłem im przed wyjściem na boisko. Jeśli będą tak grać w kolejnych meczach, można oczekiwać następnych zwycięstw - cieszy się Izydor.

W sobotę rywalem Górnika będzie beniaminek Orzeł Babienica Psary, który w ligowej tabeli zajmuje piąte miejsce, ale w ostatniej kolejce przegrał 3:4 z ostatnią Spartą Lubliniec. - Muszę sprawdzić, czy przypadkiem nie wystawili trochę rezerwowego składu, żeby "wyczyścić" kartkowiczów. Do tej pory Orzeł grał bowiem bardzo dobrze i dziwi mnie, że nie poradził sobie ze Spartą. Z drugiej strony taki wynik pokazuje, że w naszej lidze nie można nikogo lekceważyć - mówi trener Górnika.
(Dziennik Zachodni)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tofik



Dołączył: 26 Kwi 2007
Posty: 1815
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kosztowy
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 12:16, 20 Paź 2007    Temat postu:

Wysoka porażka Górnika Wesoła

Jestem trenerem już 11 lat, a jeszcze nigdy nie przegrałem tak wysoko - mówi Krzysztof Izydor, szkoleniowiec Górnika Wesoła. Drużyna z dzielnicy Mysłowic w ostatniej kolejce została rozgromiona przez Orła Babienica Prasy 2:7.

Do 40. minuty byliśmy lepsi. Nawet po stracie bramki nic nie wskazywało na naszą porażkę, bo szybko wyrównaliśmy. Potem jednak coś złego stało się z drużyną. Co? Sami nie wiemy co - tłumaczy Izydor.

Zaraz po wyrównującym golu Rafała Harazima, gospodarze strzelili w ciągu dwóch minut dwa gole.

W drugiej połowie zdobyli kolejne cztery bramki, a dla Wesołej trafił tylko Paweł Szopa. - Analizowaliśmy ten mecz na poniedziałkowym treningu. Przegraliśmy przede wszystkim przez błędy w obronie. Swojego dnia nie miał też nasz bramkarz, który zawalił przynajmniej przy czterech golach. Czasami takie mecze się zdarzają - mówi Izydor.

Górnik kończył mecz z Orłem w dziewiątkę. Najpierw Robert Węgrzyn dostał czerwoną kartkę, a kilka minut przed ostatnim gwizdkiem sędziego kontuzji głowy doznał Michał Wolak, który nie mógł kontynuować gry.
( Dziennik Zachodni )
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tofik



Dołączył: 26 Kwi 2007
Posty: 1815
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kosztowy
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 14:36, 24 Paź 2007    Temat postu:

Górnik Wesoła obchodzi 60 – lecie istnienia

Historia powstania klubu sięga 1947 r., kiedy to za sprawą Jerzego Sitko utworzona została sekcja piłki nożnej. Piłkarze rozpoczęli od klasy C i mozolnie pięli się w górę. W końcu awansowali do ligi międzywojewódzkiej, odnosząc przy okazji wiele sukcesów z drużynami wyższych klas. W następnych latach powstały kolejne sekcje. W 1959 r. bokserska, w 1961 motorowa, a dwa lata później zapaśnicza. Przy klubie działaby także sekcje siatkówki kobiet, piłki ręcznej mężczyzn i hokeja na lodzie.
W chwili obecnej Górnik Wesoła to głównie klub piłkarski, który gra w IV lidze I grupy śląskiej i jest najwyżej notowanym zespołem z Mysłowic.
Główne uroczystości z okazji 60 – lecia istnienia klubu odbyły się juz w czerwcu, a 16 października na stadionie przy Sportowej Prezydent Miasta Mysłowice Grzegorz Osyra oraz Przewodniczący Rady Miasta Bernard Pastuszka na ręce Prezesa klubu Janusza Dużego i przewodniczącego NSZZ „Solidarność” z KWK „Wesoła” Adama Byzdry złożyli pamiątkową tablicę gratulacyjną. Wiadomo już, ze stadion Wesołej będzie zmodernizowany. - Około 2 milionów złotych w planie długoletnim jest przeznaczone na inwestycje i przebudowę. Z początku była mowa o milionie, jednak taka kwota nie wystarczyłaby na przekształcenia do poziomu, który zakłada wstępny projekt. Inwestycje rusza jak tylko zostaną załatwione formalności. Jeszcze w tym roku zdążyliśmy zabezpieczyć 400 tys. zł. Na docelowe prace projektowe związane z funkcjonalnością zaplecza stadionu. Nie jest bowiem sztuką postawić klocek., który do niczego się nie nadaje. Co do konkretnych ustaleń przebudowy ważna jest współpraca zarządu klubu oraz jego pracowników, którzy wskażą najpilniejsze potrzeby, z przyszłym projektantem oraz Urzędu Miasta. - informował Bernard Pastuszka, dodając na koniec: - Wychowałem się na tych boiskach i sprawy sportu są mi bardzo bliskie, więc na pewno będę robił wszystko, by małymi kroczkami doprowadzić to miejsce do świetności.
( Życie Mysłowic )
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tofik



Dołączył: 26 Kwi 2007
Posty: 1815
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kosztowy
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 12:18, 27 Paź 2007    Temat postu:

Górnik Wesoła najpierw w lidze zagra z Spartą Lubliniec, a potem w PP z Rozwojem Katowice

Przed meczem z jednego punktu byłbym zadowolony. Jeśli jednak przez 85 minut prowadzi się grę, a nie potrafi się strzelić gola, to można być rozczarowanym - mówi o sobotnim meczu z KS Częstochowa Krzysztof Izydor, trener Górnika Wesoła. Piłkarze z tej dzielnicy Mysłowic zremisowali 0: 0. Jutro zagrają na wyjeździe ze Spartą Lubliniec, a we wtorek na własnym boisku spróbują wyeliminować Rozwój Katowice z rozgrywek o Puchar Polski.

W sobotnim spotkaniu gospodarze mieli kilka dobrych okazji do zdobycia gola. Dwóch z nich nie wykorzystał skuteczny ostatnio Michał Wolak. Ładnym strzałem z 16 metrów popisał się Dominik Leszczyński, ale i tym razem bramkarz rywali odbił piłkę.

Po kilku tygodniach przerwy do składu Górnika powrócił Krzysztof Witek, który zagrał przez ostatnie pół godziny. W tym czasie zdążył zainicjować dwie akcje, ale przy trzeciej próbie wyprowadzenia piłki stracił ją, a goście ruszyli z groźną kontrą. Na szczęście nie zakończyli jej bramką. - Zagraliśmy naprawdę dobry mecz i szkoda, że nie udało nam się zdobyć choćby jednego gola. Teraz przed nami dwa mecze z teoretycznie słabszymi rywalami. Jeśli zdobędziemy w nich sześć punktów, to jesień nie będzie taka zła - mówi Izydor.
( Dziennik Zachodni )
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tofik



Dołączył: 26 Kwi 2007
Posty: 1815
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kosztowy
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 15:54, 03 Lis 2007    Temat postu:

Górnik Wesoła wygrał ze Spartą Lubliniec 2:1

Sześć punktów w dwóch ostatnich kolejkach rundy jesiennej. Taki był plan Górnika Wesoła przed meczami ze Spartą Lubliniec i Zagłębiakiem Dąbrowa Górnicza. Połowę planu już udało się zrealizować, bo w sobotę mysłowiczanie wygrali w Lublińcu 2:1. Górnik szybko zdobył dwa gole. Najpierw w 13. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Szymona Bobli bramkarza gospodarzy pokonał Łukasz Tomczyk. Sześć minut później Krzysztof Witek strzelił mocno zza pola karnego i piłka wpadła w prawy róg bramki Sparty. - Po tych bramkach chłopcy stanęli - mówi trener Krzysztof Izydor.

Jutro o godz. 14 Górnik zagra na własnym boisku z Zagłębiakiem.

Sparta Lubliniec - Górnik Wesoła 1:2 (1:2).

Bramki: Świtała (44.) - Tomczyk (13.), Witek (19.).

Skuza - Woźniok, Kubara (65. Biliński), Tuleja, Tomczyk, Witek, Bobla, Pacuła, Rak (85. Węgrzyn), Leszczyński (46. Luty), Wolak (73. Szopa).
( Polska Dziennik Zachodni )
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Zmień Mysłowice Strona Główna -> Archiwum Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Strona 1 z 3

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin